Przejdź do treści

#16 O Buriatach, tablecie i bryzganiu

O Buriatach, tablecie i bryzganiu

Człowiek to brzmi dumnie…
Człowiek to brzmi w trzcinie…
Człowiek to brzmi…
… nie, czasem to wcale nie brzmi!

A ja się na to łapie. I czasem skupiam się na czymś, co mało wartościowe, albo wręcz szkodliwe.
I daje sobie zatruć mój świat. A raczej sam go sobie zatruwam.

Maciek

Foto: moje wspomnienia z Syberii

2 komentarze do “#16 O Buriatach, tablecie i bryzganiu”

  1. Drogi Maćku – pozwolę sobie na poufałość, bo słucham Cię od początku, a mój wiek mnie trochę usprawiedliwia – należę do ludzi reagujących, więc gdybym była 30 stycznia w schronisku Klimczok zaprosiłabym Dominika do środka na gorącą herbatę i coś do niej. Nie sądzę, aby nas wyproszono, a może dobierający gości coś by zrozumieli. Jeżeli jednak nie chcieliby nas przyjąć – wyszłabym z nim. Bo w tym dniu powinniśmy pamiętać, że słowo „solidarność” ma znaczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.